08/04/2023 15:41 - AKTUALIZACJA 25/04/2023 22:02. Wiadomości z Niemiec – Nowy system fotoradarów w Niemczech. W Niemczech przetestowano specjalny fotoradar do wykrywania korzystania z telefonu komórkowego podczas prowadzenia pojazdu. Pierwsi kierowcy zostali ukarani mandatami, ale nie wszyscy chcą bezkrytycznie je przyjąć. Kilku z nich Niecodzienne zdarzenie na autostradzie A1 w powicie chełmińskim! W poniedziałek (27.11.2023), około godz. 6:45, na autostradzie A1 w Gorzuchowie zderzyły się cztery samochody osobowe i bus. Obowiązkowe wyposażenie. W Niemczech, tak jak w naszym kraju, obowiązkowe są co najmniej: 1 kamizelka odblaskowa, trójkąt ostrzegawczy i apteczka. W przypadku niezastosowania się do przepisów trzeba zapłacić mandat w wysokości 15 euro. Podróżując w zimie, należy pamiętać o łańcuchach śnieżnych, które są wymagane na Absolutnie zabrania się robienia przerw w zatokach i na pasach awaryjnych. Zatrzymanie się na przekąskę, wyjęcie rzeczy z bagażnika lub po prostu rozprostowanie nóg i obserwowanie ruchu ulicznego – tego kierowcy powinni unikać na autostradach w Niemczech. Zabrania się takich działań nie tylko na samej jezdni, ale także na pasach . Fotoradary zawyżają prędkość. To szokujący wynik badań przeprowadzonych w Niemczech. Producent urządzenia oficjalnie apeluje o zaprzestanie jego używania. Co z kierowcami ukaranymi na podstawie wskazań tego sprzętu? U naszych sąsiadów wybuchł skandal związany z przenośnym fotoradarem Leivtec XV3. Jest to jeden z najbardziej popularnych modeli używanych w Niemczech zarówno przez policjantów jak i straże gminne. Okazało się, że urządzenie zawyża wyniki pomiarów nawet o kilkanaście kilometrów. Korzenie sprawy sięgają 2019 roku, kiedy to liczni kierowcy zaczęli kwestionować mandaty nałożone na nich na podstawie pomiaru dokonanego przez fotoradar Leivtec XV3. W ramach postępowań sądowych biegli przeprowadzali eksperymenty, w których udowodniono, że fotoradary przekłamują wyniki. Najbardziej spektakularna wpadka miała miejsce w zeszłym roku. W ramach pomiarów testowych ustawiono dwa fotoradary, żeby sprawdzić czy faktycznie pokazują różne wyniki. Oba zarejestrowały przekroczenie prędkości przez testowy samochód. Jeden pokazał wynik 125 km/h, według drugiego prędkość samochodu wyniosła 141 km/h. Spora różnica bo aż 16 km/h, ale najgorsze było to, że samochód jechał ze stała prędkością 131 km/h, co potwierdziło urządzenie GPS w aucie. Żaden fotoradar nie zmierzył poprawnie prędkości. Niemiecki fotoradar nie zmierzyłby rekordu prędkości Okazało się, że fotoradary zawyżają prędkość w nieprzewidywalny sposób Pal licho, że dwa fotoradary pokazały dwa różne wyniki niezgodne z prawdą. Im więcej prób przeprowadzano, tym bardziej szokowały ich wyniki. Po przeprowadzeniu 900 pomiarów z użyciem 8 różnych samochodów wnioski były druzgocące. Na wynik miały wpływ najróżniejsze czynniki takie jak kolor samochodu, rodzaj świateł jakich używa (inaczej reagował na LED-y, inaczej na klasyczne światła), a nawet kąt padania promieni słonecznych. Co więcej, urządzenie potrafiło w ogóle nie rozpoznać samochodu, jeżeli ten miał zaklejone światła i chromowane elementy zwykłą taśmą klejącą. Wniosek ekspertów sądowych był jeden – błędy w pomiarach miały istotny wpływ na wysokość mandatów nałożonych na kierowców. Co więcej, sprawa ma charakter międzynarodowy, ponieważ na mocy przepisów o wzajemnej współpracy służb oraz organów egzekucyjnych, mandaty z fotoradarów są egzekwowane na terenie całej Unii Europejskiej. Może się okazać, że ktoś w Polsce został niesłusznie ukarany. Producent fotoradar wystosował oficjalne pismo do władz z prośbą o zaprzestanie używania jego produktu Obecnie niemiecki urząd odpowiedzialny za homologację urządzeń pomiarowych, prowadzi postępowanie w celu określenia czy Leivtec XV3 może być nadal stosowany. Tymczasem producent wystosował oficjalne stanowisko, w którym przyznaje się do błędów oraz prosi o zaprzestanie używania jego urządzeń do czasu zakończenia postępowania. Z sytuacji ucieszyli się prawnicy, bo szykuje się dla nich doskonała okazja do zarobku. Prawdopodobnie każdy mandat wystawiony na podstawie pomiaru wykonanego przez to urządzenie powinien zostać unieważniony. To oznacza batalie sądowe, koszty oraz konieczność zwrotu już zapłaconych mandatów. W całej sytuacji Niemców dziwi opieszałość instytucji państwowych, które potrzebowały aż dwóch lat na weryfikację zastrzeżeń kierowców. Co więcej postępowanie homologacyjne trwa od października zeszłego roku i dopiero po pół roku wydano pierwsze komunikaty w tej sprawie, które mówią że faktycznie coś może być na rzeczy, ale żeby wydać jakieś zalecenia urzędnicy potrzebują więcej czasu. Nawet Łada nie jest bezpieczna od błędu pomiarowego Błędy producenta mają olbrzymi wpływ na kierowców Przy przekroczeniu dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o 21 km/h w Niemczech traci się prawo jazdy na miesiąc. Na pozostałych drogach wystarczy jechać o 26 km/h zbyt szybko. Co więcej, w Niemczech również funkcjonują punkty karne i w wyniku przekroczenia górnego limitu można stracić prawo jazdy. Wtedy pojawia się poważny problem, ponieważ w Niemczech znacznie trudniej jest je odzyskać, bo często trzeba zdać bardzo trudny egzamin obejmujący również testy psychologiczne, które według statystyk zdaje ledwo 10 proc. przystępujących. Jak można się domyślać – wielu kierowców straciło uprawnienia na podstawie pomiarów pochodzących z Leivtec XV3. Otwiera im to drogę do procesów sądowych o przywrócenie uprawnień i wypłatę odszkodowania. Konsekwencje dla niemieckich władz mogą być naprawdę poważne. Co więcej, otwierają pole do spekulacji, że może również inne urządzenia pomiarowe również podają wyniki niezgodne ze stanem faktycznym. Niemcy zastanawiają się również jak to możliwe, że urządzenie przeszło procedury homologacyjne bez żadnych zastrzeżeń. Fotoradary na polskich autostradach - z ukrycia Pierwsze fotoradary na polskich autostradach już są i już zrobiły pierwsze zdjęcia. Jak twierdzą urzędnicy, to dopiero początek i z pewnością, idąc w ślad zachodnich sąsiadów, na polskich drogach będzie ich więcej. Fotoradary na autostradach i drogach ekspresowych pomogą ograniczyć ruch oraz zmniejszyć prawdopodobieństwo niebezpiecznych wypadków. Od kilku dni mogli się o tym przekonać kierowcy jadący autostradą A1. Fotoradary na polskich autostradach – autostrada A1 Fotoradary na polskich autostradach Pierwszy rejestrator prędkości na autostradzie był dla kierowców niemałym zaskoczeniem. Urządzenie pojawiło się kilka dni temu na węźle Sośnica, przy zjeździe z autostrady A1 na A4. Jest to miejsce, w którym bardzo często dochodzi do wypadków, których przyczyną jest niedostosowana, nadmierna prędkość. JanKrynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad potwierdził, że węzeł w Sośnicy jest traktowany jako swego rodzaju test. Jeśli jego obecność przyniesienie spodziewane efekty już wkrótce fotoradary na polskich autostradach pojawią się w znacznie większej ilości. Fotoradary na polskich autostradach – kontrola prędkości w newralgicznych punktach Fotoradary na polskich autostradach – z ukrycia Nowoczesne, bardzo dokładne fotoradary są niemal standardem w Niemczech. W kraju, w którym nie ogranicza się prędkości na autostradach z założenia, tam, gdzie występują odcinkowe ograniczenia, przepisy są bardzo mocno przestrzegane. Polscy kierowcy doskonale o tym wiedzą, ponieważ często dostają nieprzyjemne listy z Zachodu. Tam nawet kilkunastokilometrowe przekroczenie prędkości jednoznaczne jest z mandatem w wysokości kilkudziesięciu euro. W Polsce już niedługo będzie podobnie. U nas fotoradary pojawią się tam, gdzie wypadki zdarzają się najczęściej. Kolejnym „typowanym miejscem” jest fragment autostrady A4 w okolicy Kątów Wrocławskich. Jak potwierdził rzecznik GDDKiA szczególnie istotna jest kontrola prędkości na drogach wylotowych. W związku z tym możemy spodziewać się, że drogi szybkiego ruchu w okolicy Warszawy, Trójmiasta, Krakowa, Wrocławia, Katowic czy Łodzi już niedługo będą obficie ozdobione fotoradarami. Fotoradary na polskich autostradach – czy uda się zdyscyplinować kierowców? Fotoradary na polskich autostradach – z obydwu stron Zdaniem GDDKiA niemal 40% kierowców przekracza prędkość na autostradach i drogach ekspresowych. Eksperci jednogłośnie potwierdzają, że polskie drogi nie są jeszcze przystosowane do prędkości, jakie pozwalają osiągnąć nowoczesne samochody. 2 pasy w jednym kierunku, brak pasa awaryjnego oraz częste zwężenia to częste problemy polskich autostrad. W takiej sytuacji kontrola prędkości jest oczywistym elementem umożliwiającym utrzymanie bezpieczeństwa na drodze. Co ciekawe, Inspekcja Transportu Drogowego złożyła wniosek do UE w sprawie dofinansowania zakupu rejestratorów. Urzędnicy spodziewają się, że odpowiedź z Brukseli przyjdzie w ciągu kilku najbliższych tygodni. Jeśli będzie pozytywna, to możemy spodziewać się, że jeszcze do końca roku fotoradary na polskich autostradach staną się standardem. Przeczytaj również: Mandaty za zbyt mały odstęp Fot. Mariusz KapalaNa Podkarpackich drogach stanęły dwa nowe fotoradary. Pierwszy zlokalizowany jest w Boguchwale przy DK 19, zaś drugi w miejscowości Widełka (gm. Kolbuszowa ) na krajowej podają eksperci z Yanosik Autoplac w Boguchwale kierowcy poruszali się ze średnią prędkością 57 km/h na drodze z obowiązkowym limitem do 50 km/h. Po montażu fotoradaru prędkość na tym odcinku spadła do 45 km/h. I to mimo że urządzenie nie zostałodotąd włączone do systemu CANARD, ponieważ - jak wyjaśnia Główna Inspekcja Transportu Drogowego - trwają procedury związane z zapewnieniem przyłącza za wolną jazdęW Widełce podczas już pierwszej doby zarejestrowano 28 wykroczeń. Według danych Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) po zainstalowaniu fotoradaru w tamtym miejscu kierowcy jeżdżą... zbyt wolno, co również jest niezgodne z przepisami i może grozić mandatem. - Zdarza się, że kierowcy zwalniają przed fotoradarem, jadąc nawet o 10-12 km/h mniej niż prędkość dozwolona. Takie zachowanie może powodować zagrożenie na drodze. Kierowca jest zobowiązany tak dostosować prędkość, by nie utrudniać jazdy innym – komentuje Julia Langa, Yanosik za 250 tys. złLokalizacje zostały wskazane w analizie stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego, przygotowanej na zlecenie GITD przez Instytut Transportu Samochodowego. Cały projekt rozbudowy i modernizacji systemu zakłada zakup 358 nowych rejestratorów, w tym 100 urządzeń, które zostaną zainstalowane w nowych lokalizacjach – 26 fotoradarów, 39 urządzeń do odcinkowego pomiaru średniej prędkości, 30 urządzeń monitorujących wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle, 3 urządzenia rejestrujące niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej na przejazdach kolejowych oraz 11 przenośnych urządzeń rejestrujących w miejscach niebezpiecznych, w których nie jest możliwy montaż stacjonarnych mierników. Koszt montażu jednego fotoradaru to 250 tys. zł, a realizacja całego projektu wyniesie 5,7 mln zł. Z planowanych 26 nowych fotoradarów aktualnie zamontowanych zostało już 12 urządzeń w tym dwa na Podkarpaciu. Te nowoczesne mierniki rejestrują wysokiej jakości materiał dowodowy, są mało awaryjne i mogą jednocześnie kontrolować kilka pasów ruchu. Aż 247 urządzeń zostanie zamontowanych w stałych lokalizacjach, natomiast nowe rejestratory pojawią się w 14 województwach. Aktualnie na polskich drogach pojawiło się już 12 nowych urządzeń mierzących prędkość jazdy kierowców między innymi w Widełce i Polskich drogach w 2020 roku wskutek kontroli dokonywanych przy wykorzystaniu urządzeń rejestrujących należących do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego zweryfikowano 1 370 tys. naruszeń (w tym 40 tys. naruszeń dotyczących niestosowania się do sygnału świetlnego oraz 129 tys. naruszeń ujawnionych przez odcinkowy pomiar prędkości). Łącznie nałożono 656 tys. mandatów przy czym część z nich dotyczy naruszeń popełnionych w 2019 kierowcy łamią przepisyNa Podkarpaciu obecnie funkcjonuje 21 fotoradarów. Zobacz gdzie w okresie od 1 stycznia do 30 września bieżącego roku było najwięcej naruszeń otwarcie drogi ekspresowej S19 na granicy dwóch województw [ZDJĘCIA]Wkrótce piraci drogowi zapłacą wysokie kary. Mandaty w górę!W taki sposób oszukują mechanicy. Zobaczcie sztuczki i nie dajcie się oszukaćPodkarpackie zakończenie sezonu motocyklowego [ZDJĘCIA, WIDEO]Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera Główny Inspektorat Transportu Drogowego kupi 358 nowych fotoradarów za ponad 122 mln złotych. Urządzenia mają pojawić się na polskich drogach do 30 listopada 2023 r., część z nich będzie montowana w miejsce obecnych fotoradarów. Wiceminister infrastruktury Rafał Weber powiadomił, jak wybrano lokalizacje dla nowych urządzeń. Wiceminister infrastruktury Rafał Weber podał szczegóły dotyczące zakupu nowych fotoradarów w odpowiedzi na interpelację posła PO Pawła Olszewskiego. Wyjaśnił ile będą kosztować nowe urządzenia, kiedy powstaną i jak wybrano lokalizację. Nowe fotoradary. 358 urządzeń za 122,5 mln zł – Na podstawie informacji otrzymanych z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD) pragnę poinformować, iż planowany jest zakup 358 urządzeń rejestrujących w ramach projektu „Zwiększenie skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym”, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020, na szacowaną łączną kwotę 122 489 668,00 zł brutto – tłumaczy Rafał Weber. Jakie to będą urządzenia? 247 stacjonarnych urządzeń rejestrujących, które przeznaczone będą do zainstalowania w lokalizacjach obecnie objętych nadzorem przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), ze względu na stan wyeksploatowania aktualnie użytkowanych urządzeń rejestrujących oraz analizy potwierdzające zasadność dalszego prowadzenia nadzoru w tych lokalizacjach;26 stacjonarnych urządzeń rejestrujących, które zainstalowane będą w nowych wyznaczonych lokalizacjach;39 urządzeń do odcinkowego pomiaru średniej prędkości, które zainstalowane będą w nowych wyznaczonych lokalizacjach; 30 zestawów urządzeń służących do monitorowania wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle, które zainstalowane będą w nowych wyznaczonych lokalizacjach;5 zestawów urządzeń służących do monitorowania niestosowania się do sygnalizacji świetlnej na przejazdach kolejowo-drogowych, które zainstalowane będą w nowych wyznaczonych lokalizacjach;11 mobilnych urządzeń rejestrujących zainstalowanych w pojazdach, które wykorzystywane będą w miejscach, w których niemożliwe (np. ze względów technicznych) jest zainstalowanie stacjonarnego urządzenia rejestrującego. Fotoradary. Kiedy będą montowane? Jak wybrano lokalizacje? Wiceminister infrastruktury Rafał Weber wyjaśnił, że lokalizacje instalacji nowych urządzeń rejestrujących zostały wytypowane na podstawie przygotowanej analizy stanu bezpieczeństwa przez Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie oraz Heller Consult. Jest to spółka, która zajmuje się analizą ruchu drogowego. – Wypracowana metodologia posłużyła do oceny poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego dla 150 lokalizacji wskazanych przez GITD, wytypowania i dokonania oceny 140 nowych lokalizacji oraz dokonania oceny 247 lokalizacji, w których posadowione są obecnie stacjonarne urządzenia rejestrujące – poinformował Weber. Wyjaśnił, że w ramach analizy poddano ocenie stan bezpieczeństwa na sieci dróg publicznych w Polsce i wskazano te lokalizacje, gdzie dochodzi do największej liczby niebezpiecznych zdarzeń spowodowanych przekroczeniem prędkości lub niestosowaniem się do sygnalizacji świetlnej, w zależności od planowanego rodzaju urządzenia. – Następnie lokalizacje te zostały poddane weryfikacji w zakresie technicznych i prawnych możliwości zainstalowania w nich urządzeń rejestrujących – tłumaczy wiceminister. – W przypadku lokalizacji dla urządzeń rejestrujących wykroczenie polegające na niestosowaniu się do nadawanych sygnałów świetlnych na przejazdach kolejowo-drogowych, GITD podjął współpracę z PKP PLK oraz Państwową Komisją Badania Wypadków Kolejowych – dodaje. Kiedy nowe fotoradary zostaną oddane do użytku? Weber wyjaśnia, że „zakup i instalacja 358 urządzeń rejestrujących będzie następować sukcesywnie”. Zakończenie projektu ma nastąpić do 30 listopada 2023 r. Z informacji Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wynika, że na polskich drogach rozmieszczono w sumie 450 fotoradarów stacjonarnych, 30 urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości oraz 20 urządzeń do monitorowania przejazdu na czerwonym świetle. Ile jest fotoradarów stacjonarnych w poszczególnych województwach? mazowieckie – 78 urządzeń,wielkopolskie – 46 urządzeń,śląskie – 35 urządzeń,łódzkie – 32 urządzenia,lubelskie – 31 urządzeń,małopolskie – 30 urządzeń,pomorskie – 26 urządzeń,podlaskie – 24 urządzenia,dolnośląskie – 23 urządzenia,zachodniopomorskie – 23 urządzenia,podkarpackie – 22 urządzenia,lubuskie – 20 urządzeń,warmińsko-mazurskie -19 urządzeń,kujawsko-pomorskie – 16 urządzeń,świętokrzyskie -15 urządzeń,opolskie – 10 urządzeń. Źródło: Continue Reading

fotoradary w niemczech na autostradzie